Reklama
  • Środa, 14 grudnia 2016 (08:05)

    Wszystko przez ten ból w nodze

Życie zawdzięczam mojej lekarce, która po rentgenie natychmiast wypisała mi skierowanie do szpitala.

Rok temu rozbolała mnie lewa noga. Było coraz gorzej. Czułam już taki ból, że chodziłam z trudem.

– To żylaki? Przecież miałam operację! – dziwiłam się. – Zróbmy RTG biodra – zarządziła lekarka, a po obejrzeniu wyniku powiedziała: – Niepokoi mnie ten ciemny naciek.

Reklama

Natychmiast wypisała mi skierowanie do szpitala, gdzie m.in. zrobiono tomografę komputerową. Na lewej nerce był 12-milimetrowy guz. Nie dość, że był schowany z tyłu, w dole nerki, ale okazał się złośliwy! Przeżyłam prawdziwy szok, a drugiej strony ulgę, że lekarze tak szybko go wykryli.

Potem było badanie PET. To superczuła tomografia komputerowa z promieniotwórczą su- bstancją, która wykrywa komórki nowotworowe. Na szczęście, przerzutów nie było.

– Wyłuskamy guza. Ale jest ryzyko, że jak to się nie uda, straci pani nerkę – usłyszałam. Operacja była bardzo ciężka i trwała kilka godzin. Wycięto mi aż 1/3 nerki. Ale udało się ją uratować.

Przez kilka dni leżałam pod kroplówką i dostawałam leki uśmierzające ból. Jednak po kilku tygodniach odzyskałam formę i czułam się coraz lepiej. Badania kontrolne wyszły pomyślnie. Byłam taka szczęśliwa. Bo już jestem zdrowa!

Zdjęcie

/Femina Media Małgorzata Janczewska
/Femina Media Małgorzata Janczewska

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Wiele z nas myśli na przykład, że to choroba spowodowana moczeniem rąk w zimnej wodzie... Nasz specjalista wyjaśnia, jak jest naprawdę! więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.