Reklama
  • Wtorek, 3 stycznia (13:05)

    Operacja haluksów

To poważny zabieg chirurgiczny, wymagający długiej rehabilitacji poszpitalnej. Małe zmiany można jednak likwidować za pomocą fizjoterapii i ćwiczeń.

Gdy haluksy nie są duże, wystarcza seria zabiegów z rehabilitantem. Robi on masaże mięśnia piszczelowego przedniego, podeszwy i grzbietu stopy, a także tzw. trakcję, czyli wyciąganie palucha.

Łącznie z regularnymi domowymi ćwiczeniami przywracają one prawidłowe ustawienie kości i zapewniają odpowiednią pracę mięśni i innych struktur w obrębie śródstopia.

Reklama

Dla utrzymania efektu rehabilitacji wskazane jest zakładanie na noc specjalnego aparatu korekcyjnego, tzw. kortezy.

Ta przypadłość może dotyczyć aż 80 procent kobiet!

Grażyna kilka lat temu zauważyła, że zaczęły się zmieniać jej stopy. Paluchy coraz bardziej wykrzywiały się do wewnątrz, niekiedy nawet bolały, zwłaszcza gdy spędziła dzień w butach na obcasie. Powiększające się kostki stały się podobne do tych, które szpeciły nogi jej mamy.

– Czy powinnam je zoperować? – zastanawiała się. Zapisała się do doświadczonego ortopedy. Zbadał on obie stopy pacjentki i stwierdził koślawość paluchów. Podczas uciskania miejsc położonych w ich rejonie Grażyna odczuwała ból.

– Kiedy zauważyła pani, że paluchy się wykrzywiają? – zapytał lekarz. – Niestety, już dawno – odpowiedziała. – Czy haluksy mogłam odziedziczyć po mamie? – Tak, ale nie każda osoba z rodzinną skłonnością do koślawego palucha ma ten problem – wyjaśniał lekarz.

– Haluksom sprzyja częste chodzenie na wysokich obcasach. Powoduje ono przesunięcie środka ciężkości ciała i obciążenie kości śródstopia, a następnie ich zniekształcenie.

Problem może wywołać twarde, wąskie obuwie (także źle dopasowane rolki, łyżwy), uciskające okostną. W wyniku częstego drażnienia tkanka zaczyna narastać. Zdarza się to również u osób z płaskostopiem poprzecznym, a także cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów.

– Panie doktorze, czy jest szansa, by moje stopy wyglądały tak jak dawniej? – zapytała Grażyna. – Oczywiście – odpowiedział ortopeda. – Ale, niestety, przy obecnym stanie pani stóp jedynym rozwiązaniem jest operacja, ponieważ haluksy są duże. Tradycyjny zabieg polega na usunięciu okostnej (osteotomii) oraz korekcji tkanek miękkich w obrębie stawu.

Operację przeprowadza się w systemie jedno- lub dwudniowym, a potem przez 6 tygodni nie można obciążać operowanej stopy, trzeba więc chodzić o kulach. W niektórych klinikach prywatnych wykonuje się miniinwazyjne zabiegi, w których stosuje się osteotomię przezskórną, a rekonwalescencja trwa krócej. Grażyna zapisała się na operację i oczekuje na termin zabiegu.

A jakie ogólne zalecenia otrzymała pacjentka?

«Noś wygodne buty na grubej, elastycznej podeszwie, unikaj szpilek i wysokich obcasów (wskazane są buty płaskie lub najlepiej na obcasie do 2 cm). Zdejmuj je podczas pracy czy długiego siedzenia i przez kilka minut ćwicz, podkurczając palce, krążąc w prawo i lewo stopami, by poprawić ukrwienie mięśni.

«Do butów wkładaj specjalne żelowe lub skórzane peloty, czyli podpórki pod śródstopie (para kosztuje ok. 20 zł). Amortyzują one przeciążenia i zapobiegają bólom stóp. Zaleca się też wkładki rozpierające palce (od 12 zł).

«Chodź boso, najlepiej po piasku, trawie, ale też w mieszkaniu.

PAMIĘTAJ! Bezpośrednim wskazaniem do operacji jest sztywność palucha, zapalenie stawu, częste bóle. Po zabiegu trzeba chodzić o kulach i nosić specjalne ortezy.

Na żywo

Zobacz również

  • Barbara, 60 lat Myślałam, że najlepszym sposobem na zapobieganie osteoporozie jest picie kilku szklanek mleka dziennie. Ponoć to nieprawda. Może jednak lepsze są suplementy wapnia? więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.